<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>HR Archives - ConnectPoint</title>
	<atom:link href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/category/hr/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/category/hr/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 05 Oct 2026 10:23:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1.4</generator>

<image>
	<url>https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2025/01/favicon.png</url>
	<title>HR Archives - ConnectPoint</title>
	<link>https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/category/hr/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Co zabija motywację i zaangażowanie?</title>
		<link>https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/co-zabija-motywacje-i-zaangazowanie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Lawera]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Nov 2025 09:26:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[HR]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/?p=6245</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pytanie:” Jak motywować ludzi do pracy?” jest jednym z podstawowych pytań, które zadają sobie pracodawcy, managerowie i liderzy.</p>
<p>The post <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/co-zabija-motywacje-i-zaangazowanie/">Co zabija motywację i zaangażowanie?</a> appeared first on <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/home">ConnectPoint</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj chciałabym jednak odwrócić to pytanie i zastanowić się, czego nie robić, aby tej motywacji i zaangażowania nie zabijać.</p>
<p>Jest wiele czynników, które oddziałują na motywację, a Instytut Gallupa przygotował Kwestionariusz zadowolenia z pracy, w którym wyróżnił 6 obszarów, które zdaniem badaczy są kluczowe w budowaniu motywacji i zaangażowania.</p>
<h2>Wiedza, co mam robić</h2>
<p>Podstawowym elementem zaangażowania jest wiedza, o tym, co mamy zrobić oraz dostępność narzędzi do tego potrzebnych. Jeśli mamy wykonać zadanie, musimy mieć jasno określony cel i drogę do jego osiągnięcia. Jeśli jesteś liderem, musisz zdawać sobie sprawę, że to, w jaki sposób przekazujesz zadanie pracownikom, wpływa na stopień ich zaangażowania. Pracownik musi wiedzieć, co ma zrobić i po co ma to robić.</p>
<p>To, co stanowi zagrożenie dla motywacji w tym obszarze, to nie tylko niejasno określone cele i zadania lub niezrozumienie wynikające z różnicy kontekstów.</p>
<p>Jeżeli często zmieniasz decyzje i każesz pracownikom przerywać rozpoczęte zadania, to może to doprowadzić do spadku motywacji i przekonania, że nie warto się angażować, bo za chwilę i tak się to zmieni. Oczywiście, czasem może się zdarzyć, że zmieniająca się rzeczywistość wymaga nagłej zmiany decyzji, ale wtedy konieczne jest dobre wytłumaczenie tej zmiany i pokazanie jej w szerszym kontekście, bo zrozumienie pozwala nie stracić poczucia sensu pracy.</p>
<h2>Kompetencje</h2>
<p>Każdy z nas ma w miarę jasno sprecyzowane poczucie swoich kompetencji i potrzebę, aby były one właściwie wykorzystywane. Czasem zdarza się, że musimy zrobić coś prostego i bardzo podstawowego, ale jeżeli przez większość czasu wykonujemy zadania poniżej swoich kompetencji, to bardzo osłabia to nasze zaangażowanie. Czujemy się niedoceniani, niepotrzebni. Powstaje w nas wrażenie, że przełożony nie dostrzega naszej wartości i potencjału. Czujemy się pozbawieni możliwości rozwoju.</p>
<p>Dla lidera ważne więc będzie, aby rozpoznawać poziom kompetencji swoich pracowników i ich ambicje rozwojowe. Stawianie zadań poniżej możliwości pracownika będzie zagrożeniem dla jego motywacji, zaangażowania i poczucia własnej wartości.</p>
<h2>Poczucie sensu</h2>
<p>Z tematem właściwego wykorzystania kompetencji mocno związane jest poczucie sensu wykonywanej pracy. Jest to jeden z ważniejszych aspektów mających wpływ na motywację i zaangażowanie. Praktycznie każda osoba, z którą rozmawiam, zapytana o</p>
<p>to, co dla niej jest najważniejsze w pracy, wskazuje właśnie poczucie sensu wykonywanych zadań i pewność, że służy to jakiemuś konkretnemu celowi.</p>
<p>Jeżeli lider nie poświęci czasu na pokazanie pracownikom szerszego obrazu i celu, do którego zmierza, nie może liczyć na rzeczywiste zaangażowanie i utrzymanie motywacji.</p>
<p>Poczucie sensu jest mocno zagrożone w sytuacji, w której zadania bardzo często są zmieniane przez częstą zmianę priorytetów. Wprowadza to stan niepewności, czy na pewno będzie można dokończyć zadanie, które rozpoczynam. Ta niepewność sprawia, że wkładamy w pracę mniejsze zaangażowanie, oczekując kolejnej nagłej zmiany.</p>
<h2>Współpraca</h2>
<p>Kolejnym obszarem, który może być źródłem słabnącej motywacji i zaangażowania jest współpraca a właściwie jej brak. Jeszcze jakiś czas temu uważano, że rywalizacja, obiecując nagrodę, napędza ludzi do działania i motywuje do większego wysiłku. Doświadczenie i badania pokazują jednak coś innego. Ludzie chętniej wykonują zadania, gdy mają motywację wewnętrzną a nie zewnętrzną (jaką jest nagroda), a w dłuższej perspektywie lepsze wyniki osiągają zespoły, które postawiły na współpracę. Oczywiście istnieją pewne specyficzne działania, gdzie rywalizacja się sprawdza i nie należy z niej rezygnować.</p>
<p>W większości przypadków ważna jest jednak współpraca oparta na wzajemnym zaufaniu i wsparciu, bez oceniania. To sprawia, że ludzie chętniej dzielą się z sobą wiedzą, spostrzeżeniami, a to rodzi synergię, która daje lepsze wyniki niż suma samodzielnych działań.</p>
<p>Jeśli lider nie zadba o atmosferę zaufania i nie stworzy przestrzeni do bezpiecznej komunikacji w zespole, to zaangażowanie zacznie powoli wyciekać a motywacja spadnie i będzie to trudne do naprawienia. Nie wspomnę już o takich patologicznych zachowaniach, jak mobbing, który absolutnie wyklucza zaangażowanie, nie mówiąc o jakiejkolwiek motywacji do pracy.</p>
<h2>Feedback</h2>
<p>Prawdopodobnie, kiedy mówię o współpracy bez oceniania, wiele osób się oburzy. Bo jak to bez oceniania? Przecież pracownik musi wiedzieć co robi źle, a co dobrze i czego się od niego oczekuje. To prawda, ale ma to niewiele wspólnego z oceną do jakiej przywykliśmy po wielu latach naszej edukacji. I jest to największa trudność udzielania konstruktywnego feedbacku.</p>
<p>Ocena w swojej szkolnej postaci nie jest ani informacją, która pomaga, ani wsparciem, ani nie ma wartości motywującej. Może służyć jedynie porównywaniu się, co jak wiadomo, niewiele osób skłania do zwiększonego wysiłku. W większości przypadków działa zniechęcająco. Sytuacja, w której jesteśmy oceniani, nie sprzyja też zadawaniu pytań, ujawnianiu swoich ograniczeń. Raczej jesteśmy skłonni udawać, że wszystko jest w porządku. Takie zachowanie wymaga dużego wysiłku emocjonalnego, co odbiera energię i osłabia zaangażowanie w wykonywane zadania.</p>
<p>Jak więc przekazywać feedback, aby nie demotywować? Pisałam o tym wielokrotnie i pewnie jeszcze napiszę, bo to kluczowe pytanie.</p>
<h2>Rozwój</h2>
<p>Specjaliści z Instytutu Gallupa twierdzą, że równie ważny dla zaangażowania i motywacji jest temat rozwoju.</p>
<p>W dzisiejszych czasach przedsiębiorcy i właściciele firm rozumieją, że ludzie są najcenniejszym zasobem firmy. I nie jest to już tyko pusty slogan. Zwłaszcza młodsze pokolenia pracowników zwracają uwagę, że ważna jest dla nich możliwość rozwoju i najchętniej stosują metodę „training in the job”, która przynosi największy progres w nabywaniu nowych umiejętności.</p>
<p>Jeżeli pracownik będzie miał poczucie stagnacji, nudy i braku wyzwań, z pewnością nie będzie to dobrze wpływać na jego zaangażowanie i nie będzie go motywowało do zwiększonego wysiłku.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Tak przedstawia się, z grubsza zarysowana, lista pułapek. Możemy teraz przy pomocy swojego coacha przeanalizować sytuację w zespole i poszukać indywidualnych, specyficznych dla naszego zespołu i sytuacji sposobów omijania ich i tworzenia przestrzeni, w której zaangażowanie i motywacja będą miały szanse się rozwijać.</p>
<p>The post <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/co-zabija-motywacje-i-zaangazowanie/">Co zabija motywację i zaangażowanie?</a> appeared first on <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/home">ConnectPoint</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak „muszę” albo „nie mogę” blokuje nasze życie i odbiera motywację</title>
		<link>https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/jak-musze-albo-nie-moge-blokuje-nasze-zycie-i-odbiera-motywacje/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Lawera]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Apr 2025 09:58:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[HR]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/?p=3625</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak język, którego używamy sprawia, że postrzegamy rzeczywistość w określony sposób i jak poprzez używanie pewnych słów zdejmujemy z siebie odpowiedzialność za to, co robimy.</p>
<p>The post <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/jak-musze-albo-nie-moge-blokuje-nasze-zycie-i-odbiera-motywacje/">Jak „muszę” albo „nie mogę” blokuje nasze życie i odbiera motywację</a> appeared first on <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/home">ConnectPoint</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="Standard">Na jednym z warsztatów rozmawialiśmy o tym, jak język, którego używamy sprawia, że postrzegamy rzeczywistość w określony sposób i jak poprzez używanie pewnych słów zdejmujemy z siebie odpowiedzialność za to, co robimy i za to, co przeżywamy na poziomie emocjonalnym. Używamy pewnych sformułowań nawykowo i nawet nie zastanawiamy się, co się za nimi kryje. Chodzi o „muszę” i „nie mogę”.</p>
<h2 class="Standard"><b>„Muszę” jest źródłem poczucia bezradności.</b></h2>
<p class="Standard">Z pozoru wydaje się, że jest to obiektywne stwierdzenie faktu. Jeśli jednak chwilę się nad tym zastanowimy, to okaże się, że to tylko pewien skrót myślowy. Skrót o tyle niebezpieczny, że używając go, automatycznie ustawiamy się w pozycji osoby bez sprawstwa, zniewolonej i przymuszonej do przeżywania swego życia w określony sposób. To bardzo obciążające i frustrujące.</p>
<p class="Standard">Martin Seligman, amerykański psycholog zajmujący się zagadnieniem poczucia sprawstwa, zwraca uwagę, że jego brak jest źródłem syndromu wyuczonej bezradności. To stan, w którym brakuje nam motywacji do działania, a w skrajnych przypadkach objawia się kompletną rezygnacją.</p>
<h2 class="Standard"><b>Język determinuje postrzeganie rzeczywistości.</b></h2>
<p class="Standard">Spróbujmy jednak zamienić słowo „muszę” na „wybieram” i okaże się, że nasza perspektywa nagle ulega zmianie. Zaczynamy dostrzegać, że tak naprawdę możemy wybrać jakąś inną możliwość, ale z jakichś powodów nasza podświadomość podsunęła nam ten wybór. Zauważamy, że alternatywa też ma jakieś ograniczenia i złe strony. W ten sposób zaczynamy świadome oglądanie możliwości i ograniczeń. Stąd już tylko krok do podjęcia świadomego wyboru.</p>
<p class="Standard">Czasem okaże się, że nasza podświadomość wybrała to, co dla nas najlepsze w danym momencie. Zmiana na coś innego, co, na pierwszy rzut oka, może wydawać się bardziej korzystne, czasem jest zbyt trudna. Może pociągać zbyt wielkie koszty, niechciane konsekwencje lub po prostu możemy jeszcze nie być na nią gotowi. Jednak świadome dokonanie wyboru jest uwalniające i pozostawia ciągle otwartą furtkę na inne opcje.</p>
<h2 class="Standard"><b>„Muszę” odcina nas od naszych potrzeb.</b></h2>
<p class="Standard">Czasem otworzy się przed nami wachlarz możliwości, których istnienia nawet nie podejrzewaliśmy, bo nigdy się nad tym nie zastanawialiśmy, obezwładnieni przez jedno, nawykowe słowo „muszę”.</p>
<p class="Standard">W niektórych przypadkach możemy nawet posunąć się dalej i zamiast „muszę” użyć „chcę”.</p>
<p class="Standard">Z tym słowem może być trudniej, bo kulturowo jest ono napiętnowane. W szkole, w domu, w toku naszego wychowania i edukacji często słyszymy:” nieważne, czego ty chcesz, ma być tak jak mówię”. I tak oduczamy się używania słowa „chcę”, a w konsekwencji przestajemy zastanawiać się nad tym czego chcemy, a czego nie. Przestajemy nazywać i wypowiadać swoje potrzeby, z czasem przestajemy je zauważać, coraz rzadziej je zaspakajamy. Narasta w nas frustracja i deprywacja, a to nie są pomocne emocje.</p>
<p class="Standard">Widać, że jedno małe słówko w naszym języku może narobić niezłego bałaganu. Może być źródłem poczucia zniewolenia i braku energii. Drobna z pozoru zmiana, może natomiast przywrócić nam, choć częściowo, poczucie kontroli nad własnym życiem.</p>
<p class="Standard">I nie chodzi tu o to, aby popaść w skrajność i uważać, że panujemy absolutnie nad wszystkim, co nas dotyczy i za wszystko jesteśmy odpowiedzialni. Raczej, jak w tej znanej modlitwie:</p>
<p class="Standard">„Panie daj mi siłę, abym zmieniał to, co mogę zmienić, pokorę, abym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić i mądrość, abym odróżnił jedno od drugiego”.</p>
<p class="Standard">Odróżniajmy jedno od drugiego, ale nie zakładajmy sobie sami dodatkowych ograniczeń. Zawsze jest dobry moment, aby poćwiczyć i świadomie poprzyglądać się temu, jak mówię o swoim życiu. Wyłapać słowo „muszę” i tam, gdzie mi się uda, zamienić je na „wybieram”, a może i „chcę”.</p>
<p class="Standard">Zobaczcie co z tego wyniknie. Może być ciekawie.</p>
<p>The post <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/jak-musze-albo-nie-moge-blokuje-nasze-zycie-i-odbiera-motywacje/">Jak „muszę” albo „nie mogę” blokuje nasze życie i odbiera motywację</a> appeared first on <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/home">ConnectPoint</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co zrobić, żeby wypalenie zawodowe nie odebrało nam radości z życia i chęci do pracy </title>
		<link>https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/co-zrobic-zeby-wypalenie-zawodowe-nie-odebralo-nam-radosci-z-zycia-i-checi-do-pracy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Lawera]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Nov 2024 09:00:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[HR]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://new.connectpoint.pl/co-zrobic-zeby-wypalenie-zawodowe-nie-odebralo-nam-radosci-z-zycia-i-checi-do-pracy/</guid>

					<description><![CDATA[<p>O wypaleniu zawodowym zwykle nie myśli się wcześniej, a kiedy nas dopada, to jest już bardzo źle. Dlatego dziś kilka zdań na ten temat, aby dać szansę na wyłapanie symptomów, zanim wypalenie rozwinie się w pełni. </p>
<p>The post <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/co-zrobic-zeby-wypalenie-zawodowe-nie-odebralo-nam-radosci-z-zycia-i-checi-do-pracy/">Co zrobić, żeby wypalenie zawodowe nie odebrało nam radości z życia i chęci do pracy </a> appeared first on <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/home">ConnectPoint</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[


<h2 class="wp-block-heading"><strong>CZY MNIE TO DOTYCZY?</strong> </h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeżeli jesteś osobą, która angażuje się w pracę „całym sercem” i często bierze na siebie dobrowolnie dodatkowe obowiązki, jeżeli wysoko stawiasz sobie poprzeczkę, negujesz własne granice obciążenia, spychasz na dalszy plan osobiste potrzeby i interesy, to jesteś w grupie podwyższonego ryzyka. Takie osoby częściej niż inne doświadczają syndromu wypalenia zawodowego. <br />Oczywiście to tylko predyspozycja i wypalenie nie musi cię dotknąć, ale jeśli rozpoznajesz u siebie takie zachowania, warto dokładniej przyjrzeć się temu, jak funkcjonujesz w pracy i jaki to ma wpływ na twoje samopoczucie, motywację, zmęczenie. </p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>JAK OBJAWIA SIĘ WYPALENIE?</strong> </h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wypalenie zawodowe to stan wyczerpania cielesnego, duchowego i uczuciowego. Pracownik traci wówczas motywację do pracy i satysfakcję z jej wykonywania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Łatwo je zbagatelizować, ponieważ zwykle zaczyna się niewinnie i prawie niezauważalnie, a potem uderza w nas nagle z dużą siłą.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zmęczenie, rozdrażnienie czy zniechęcenie to stany, które często towarzyszą nam w życiu i wcale nie muszą świadczyć o wypaleniu. <br />Kryzysy są normalną sytuacją i zdarzają się każdemu. Zwykle po kryzysie dość szybko dochodzimy do siebie. Nawet jeżeli czujemy się zmęczeni czy zestresowani, może temu towarzyszyć poczucie spełnienia. Wypoczynek wystarcza, żeby dojść do siebie. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeżeli jednak zmęczenie robi się chroniczne, zniechęcenie zamienia się w brak motywacji do pracy i niechęć do niej, to są już sygnały alarmowe. </p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>KIEDY TO JUŻ JEST GROŹNE?</strong> </h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli stan zmęczenia i zniechęcenia towarzyszy nam praktycznie bez przerwy, to znak, że powinniśmy przyjrzeć się swojemu życiu nieco dokładniej. <br />Wypaleniu towarzyszy obniżenie efektywności i kreatywności. Wycofujemy się i izolujemy od ludzi, ograniczamy kontakty społeczne. Pojawia się brak poczucia pewności siebie, czasem uczucie zawodu wobec siebie. Dodatkowo mogą wystąpić kłopoty z koncentracją, drażliwość, nerwowość aż po agresję. Na poziomie ciała pojawiają się bóle głowy, dolegliwości przewodu pokarmowego, częste przeziębienia i infekcje. </p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>CZAS DZIAŁAĆ.</strong> </h2>



<p class="wp-block-paragraph">Kiedy obserwujemy powyższe objawy, to znak, że zaszliśmy naprawdę za daleko i czas sięgnąć po pomoc. Pierwszym krokiem mogą być rozmowy z coachem i konsultacja psychologiczna. Dzięki nim mamy możliwość przewartościowania swoich celów, zdystansowania do emocji i stanów, które nasilają niekorzystne objawy. Przerwanie izolacji społecznej i mówienie o problemie jest dobrym początkiem. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Czasem wychodzenie z wypalenia będzie wymagało drastycznych zmian, ale zanim do tego dojdzie, warto przyjrzeć się, co można zmienić w swojej sytuacji bez rewolucji. Czasem zmiana projektu jako ucieczka od nudy i rutyny może być dobrym rozwiązaniem. Warto porozmawiać z liderem o zakresie swoich obowiązków, aby je nieco ograniczyć. Koniecznie trzeba przyjrzeć się planowaniu i zadbać o asertywność. <br />To wszystko warto robić przy wsparciu coacha, który pomoże określić priorytety działań i zaplanować ścieżkę zmian. </p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>A MOŻE ZAPOBIEGAĆ?</strong> </h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wiadomo, że profilaktyka jest lepsza i łatwiejsza niż leczenie. Podobnie jest w przypadku wypalenia zawodowego. <br />Działania profilaktyczne możemy zacząć bardzo wcześnie. Istnieją pewne etapy rozwoju naszej postawy w stosunku do pracy. Zaraz po zatrudnieniu przeżywamy tak zwany <strong>honeymoon &#8211; okres miesiąca miodowego.</strong> Wszystko wydaje nam się idealne. To okres zauroczenia pracą i pełnej satysfakcji z osiągnięć zawodowych; dominują w nim energia, optymizm i entuzjazm. <br />Naturalną koleją rzeczy jest, że nadchodzi okres drugi, tzw. <strong>awaking – przebudzenie,</strong> czas, w którym zauważamy, że idealizujemy pracę i nasza ocena jest nierealistyczna. Wtedy często się zdarza, że próbujemy za wszelką cenę utrzymać ten idealistyczny obraz i zaczynamy pracować coraz więcej. To prosta droga do etapu trzeciego:<strong> burnout</strong> <strong>– wypalenia.</strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph">Ale to jest właśnie moment, w którym możemy wypaleniu przeciwdziałać. Zamiast próbować za wszelką cenę podtrzymywać idealistyczną wizję firmowego świata, warto świadomie dostrzec rzeczywistość. To, że nie jest idealna, nie znaczy jeszcze, że jest nie do zaakceptowania. Ale tylko świadome określenie ograniczeń i barier pozwoli na poszukiwanie narzędzi do zarządzania tą sytuacją, na podejmowanie działań, które będą przynosiły nam poczucie sprawstwa, a to ono jest jednym z kluczowych elementów przeciwdziałania wypaleniu. Kiedy świadomie godzimy się na rzeczywistość, przeżywamy inne emocje i przede wszystkim nasze „muszę” zamienia się na „wybieram”, a to pozwala z większym spokojem podchodzić do trudności. </p>



<p class="wp-block-paragraph">W zapobieganiu wypaleniu duże znaczenie ma również podnoszenie swoich kompetencji, co zwiększa poczucie własnej wartości i pomaga uświadamiać sobie, że jednak odnosimy sukcesy. Bo odwoływanie się do faktów jest też jednym z narzędzi, które pomagają uspokoić mózg i obniżać poziom stresu. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Zawsze jednak powinniśmy zaczynać od rozmowy z liderem czy z coachem, aby zyskać nową perspektywę i zastanowić się, jakie działania będą najsensowniejsze w naszym przypadku. Nie bagatelizujmy zmęczenia, znużenia, braku motywacji, jeśli trwają zbyt długo, szukajmy pomocy, aby nie zabrnąć za daleko i nie skończyć z pełnym wypaleniem zawodowym, bo to już naprawdę głębokie zaburzenie, a leczenie jest długotrwałe i wymaga dużego wysiłku. </p>
<p>The post <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/co-zrobic-zeby-wypalenie-zawodowe-nie-odebralo-nam-radosci-z-zycia-i-checi-do-pracy/">Co zrobić, żeby wypalenie zawodowe nie odebrało nam radości z życia i chęci do pracy </a> appeared first on <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/home">ConnectPoint</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Długi weekend &#8211; czas start! </title>
		<link>https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/dlugi-weekend-czas-start/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Iwona Elińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Aug 2024 09:30:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[HR]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://new.connectpoint.pl/dlugi-weekend-czas-start/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zaczynamy długi weekend. Co powiecie na to, aby ponownie spędzić go z nami?</p>
<p>The post <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/dlugi-weekend-czas-start/">Długi weekend &#8211; czas start! </a> appeared first on <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/home">ConnectPoint</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Jeśli czytaliście nasz poprzedni „weekendowy” artykuł, wiecie już, jakie miejsca w Polsce wybierają na krótki lub dłuższy wypad nasze koleżanki i koledzy z zespołu. Jeśli jednak przegapiliście poprzedni artykuł możecie go przeczytać klikając w <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/blog/pozdrowienia-z-dlugiego-weekendu/">link</a>.<br />Tym razem zabieramy Was w krótką podróż po Europie. Przed Wami pięć europejskich stolic &#8211; Amsterdam, Berlin, Budapeszt, Lublana oraz Praga.  <br /> <br />Polecenia i zdjęcia dostaliśmy od Kasi z zespołu Scrum Masterów, Piotra z zespołu Smart RDM, Damiana z marketingu oraz Iwony i Damiana z HR. Dziękujemy! Na zdjęciach na pewno rozpoznacie miejsca dobrze znane, które doskonale kojarzą się z każdym z miast. Ale jeśli chcecie poznać je z nieco innej, niekoniecznie tej „folderowej” perspektywy, wybraliśmy dla Was także mniej oczywiste propozycje miejsc do odwiedzenia – zapraszamy! <br />Udanej wycieczki! </p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Amsterdam</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wizytówka miasta &#8211; kanały (Grachten).</strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph">Kanały, które przecinają Amsterdam, są wpisane na listę UNESCO. Można je podziwiać podczas rejsów łodzią lub spacerów.  </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>3 nieoczywiste miejsca warte odwiedzenia w Amsterdamie.</strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>NDSM Werf: </strong>Dawna stocznia przekształcona w centrum sztuki z pracowniami i galeriami. Ten postindustrialny teren na północy Amsterdamu przyciąga wszystkich, którzy chcą poznać jego alternatywne oblicze. Odbywają się tu festiwale, koncerty i targi. <br /><br /><strong>Hortus Botanicus: </strong>Jeden z najstarszych ogrodów botanicznych na świecie, ze wspaniałymi szklarniami. Perełką wśród egzotycznych roślin z różnych zakątków świata jest słynna palma, która rośnie tu od ponad 300 lat. <br /><br /><strong>Amsterdamse Bos: </strong>Duży las na obrzeżach miasta, idealny na długie spacery i przejażdżki rowerowe – w lesie jest wytyczonych wiele ścieżek. Miejsce jest chętnie wybierane na pikniki – brzegi malowniczych stawów są wprost stworzone do błogiego relaksu. </p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-3838" src="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Amstardam-1-1024x683.jpg" alt="" width="800" height="534" srcset="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Amstardam-1-1024x683.jpg 1024w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Amstardam-1-300x200.jpg 300w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Amstardam-1-768x512.jpg 768w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Amstardam-1-1536x1024.jpg 1536w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Amstardam-1-2048x1365.jpg 2048w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Amstardam-1-360x240.jpg 360w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Amstardam-1-73x49.jpg 73w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /><img decoding="async" class="wp-image-12317" style="width: 840px; height: auto;" src="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/08/Amstardam-1-1024x683.jpg" alt="" /></p>





<h2 class="wp-block-heading"><strong>Berlin</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wizytówka miasta &#8211; Brama Brandenburska (Brandenburger Tor).</strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph">To najbardziej rozpoznawalny zabytek Berlina, symbolizujący zarówno podział, jak i zjednoczenie Niemiec. Zlokalizowana w centrum miasta, stanowi obowiązkowy punkt programu dla turystów. </p>



<p class="wp-block-paragraph"> <strong>3 nieoczywiste miejsca warte odwiedzenia w Berlinie.</strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tempelhofer Feld: </strong>Kiedyś lotnisko, teraz ogromny park, chętnie odwiedzany przez lubiących aktywności na świeżym powietrzu. Przestrzeń jest tak rozległa, że można tu nawet uprawiać lądowy kitesurfing.  </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Klunkerkranich: </strong>Bar na dachu parkingu w dzielnicy Neukölln, ze świetnym widokiem na miasto. Można tu wpaść coś zjeść albo posłuchać muzyki &#8211; wydarzeń artystycznych tu nie brakuje. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Werkbundarchiv – Museum der Unerhorten Dinge: </strong>Mało znane muzeum przedmiotów – archiwum Niemieckiego Związku Twórców. Można tu oglądać zwykłe-niezwykłe przedmioty codziennego użytku, produkowane na masową skalę w XIX i XX wieku.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-3834" src="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Berlin-1-1024x683.jpg" alt="" width="800" height="534" srcset="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Berlin-1-1024x683.jpg 1024w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Berlin-1-300x200.jpg 300w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Berlin-1-768x512.jpg 768w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Berlin-1-1536x1024.jpg 1536w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Berlin-1-2048x1366.jpg 2048w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Berlin-1-360x240.jpg 360w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Berlin-1-73x49.jpg 73w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /><img decoding="async" class="wp-image-12320" src="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/08/Berlin-1024x683.jpg" alt="" /></p>





<h2 class="wp-block-heading"><strong>Budapeszt</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wizytówka miasta &#8211; Parlament (Országház).</strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeden z najpiękniejszych budynków parlamentarnych na świecie. Imponująca architektura i położenie czynią go najbardziej charakterystycznym symbolem miasta. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>3 nieoczywiste miejsca warte odwiedzenia w Budapeszcie.</strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Földalatti Vasút Múzeum: </strong>Muzeum pierwszej na kontynencie europejskim linii metra. Zachowane eksponaty, w tym oryginalne wagony, zapraszają do podróży w przeszłość &#8211; do czasów, gdy budowa metra była nowatorskim przedsięwzięciem. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Szimpla Kert: </strong>Pierwszy i najbardziej znany „ruin bar” w Budapeszcie, znajdujący się w dawnej fabryce. Pełno tu artystycznych instalacji, mebli retro i zaskakujących dekoracji, które tworzą wyjątkowy klimat. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Szent Iván-barlang: </strong>Jaskinia na górze Gellért, nazywana Jaskinią Świętego Iwana. Obecnie, po latach przerwy, ponownie jest siedzibą klasztoru Zakonu Paulinów, a turystów przyciąga zarówno położenie, jak i atmosfera tego miejsca.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-3835" src="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Budapeszt-1-1024x683.png" alt="" width="800" height="534" srcset="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Budapeszt-1-1024x683.png 1024w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Budapeszt-1-300x200.png 300w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Budapeszt-1-768x512.png 768w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Budapeszt-1-1536x1024.png 1536w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Budapeszt-1-360x240.png 360w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Budapeszt-1-74x49.png 74w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Budapeszt-1.png 1728w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /><img decoding="async" class="wp-image-12323" src="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/08/Budapeszt-1024x683.png" alt="" /></p>





<h2 class="wp-block-heading"><strong>Lublana</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wizytówka miasta &#8211; Most Smoka (Zmajski Most). </strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph">Most zdobią cztery rzeźby smoków. To smoki z legendy o Jazonie i Argonautach, którzy rzekomo przepłynęli przez Lublanę w drodze po Złote Runo. Smoki znajdują się również w herbie Lublany. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>3 nieoczywiste miejsca warte odwiedzenia w Lublanie.</strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Nebotičnik: </strong>Wieżowiec z lat 30. XX wieku, który kiedyś był najwyższym budynkiem w Lublanie i jednym z pierwszych wieżowców w Europie. Na szczycie znajdują się kawiarnia i taras widokowy, skąd można podziwiać panoramę miasta, w tym Zamek Lublański.<br /><br /><strong>Narodowa Galeria Słowenii: </strong>Miejsce znane, uznane, ale pomijane na rzecz innych atrakcji turystycznych. Galeria mieści bogatą kolekcję sztuki słoweńskiej – od średniowiecza po XX wiek. Dla tych, którzy chcą zapoznać się z historią słoweńskiej sztuki i zobaczyć dzieła znanych artystów słoweńskich – miejsce obowiązkowe. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Muzeum Etnograficzne:</strong> Można w nim między innymi spotkać Kurenta. To postać symbolizująca słoweński karnawał – Słowianie, przebrani w futrzane kostiumy, chodzą wówczas po wsiach od domu do domu, trzepiąc dzwonkami przyczepionymi do pasów, a gospodynie częstują ich jedzeniem.</p>
<p><img decoding="async" class="wp-image-12329" src="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/08/Slowenia-3-1024x683.jpg" alt="" /><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-3837" src="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Slowenia-3-1-1024x683.jpg" alt="" width="800" height="534" srcset="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Slowenia-3-1-1024x683.jpg 1024w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Slowenia-3-1-300x200.jpg 300w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Slowenia-3-1-768x512.jpg 768w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Slowenia-3-1-1536x1024.jpg 1536w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Slowenia-3-1-2048x1365.jpg 2048w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Slowenia-3-1-360x240.jpg 360w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Slowenia-3-1-74x49.jpg 74w" sizes="auto, (max-width: 800px) 100vw, 800px" /></p>





<h2 class="wp-block-heading"><strong>Praga</strong> </h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wizytówka miasta &#8211; Most Karola (Karlův most). </strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeden z najstarszych i najpiękniejszych mostów w Europie, łączący Stare Miasto z Małą Straną. Most Karola jest jednym z najważniejszych zabytków Pragi. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>3 nieoczywiste miejsca warte odwiedzenia w Pradze.</strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Vyšehrad</strong>: Historyczna twierdza, miejsce pełne legend i tajemnic, które imponuje architekturą. Spacerując po murach obronnych, można poczuć ducha średniowiecznej Pragi. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Vojanovy Sady</strong>: Jeden z najstarszych ogrodów w mieście, w dzielnicy Mala Strana. Mało uczęszczany przez turystów, idealny do spokojnych spacerów, zwłaszcza późną wiosną, gdy kwitną magnolie i rododendrony.  </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tancici dum: </strong>Tańczący dom znajduje się w dzielnicy Nowe Miasto, a jego nazwa pochodzi od kształtu – niektórzy widzą w nim wirującą w tańcu parę. Składa się z 99 betonowych płyt, o różnych kształtach, okna są rozmieszczone na różnych wysokościach.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-3836" src="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Praga-2-1-1024x683.jpg" alt="" width="800" height="534" srcset="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Praga-2-1-1024x683.jpg 1024w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Praga-2-1-300x200.jpg 300w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Praga-2-1-768x512.jpg 768w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Praga-2-1-1536x1024.jpg 1536w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Praga-2-1-2048x1366.jpg 2048w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Praga-2-1-360x240.jpg 360w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Praga-2-1-73x49.jpg 73w" sizes="auto, (max-width: 800px) 100vw, 800px" /></p>


<p>The post <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/dlugi-weekend-czas-start/">Długi weekend &#8211; czas start! </a> appeared first on <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/home">ConnectPoint</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rozmowa na 10-lecie</title>
		<link>https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/rozmowa-na-10-lecie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Iwona Elińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Jul 2024 08:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[HR]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://new.connectpoint.pl/rozmowa-na-10-lecie/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Branża muzyczna nagradza artystów złotymi płytami. Po raz pierwszy tę nagrodę przyznano w 1942 roku – otrzymał ją Glenn Miller, słynny muzyk jazzowy. Zainspirowani muzyczną tradycją, postanowiliśmy przenieść ją do naszej firmy – oczywiście nie dosłownie.</p>
<p>The post <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/rozmowa-na-10-lecie/">Rozmowa na 10-lecie</a> appeared first on <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/home">ConnectPoint</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Nasze kryterium to 10 lat pracy w ConnectPoint, a pierwsze trzy złote płyty wręczyliśmy w tym roku. Przedstawiamy Wam laureatów: Grzegorza Adamka, Adama Goliana i Remigiusza Mytyka.  </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: W branży muzycznej złote płyty przyznaje się za liczbę egzemplarzy sprzedanych płyt. Przyszło mi do głowy, że gdyby w Waszej pracy – wszyscy jesteście programistami – spróbować odnieść tę nagrodę do liczb, mogłaby to być liczba linijek napisanego kodu. Bardziej tysiące czy już raczej miliony linijek?</strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Remigiusz:</strong> Raczej miliony, ale w moim przypadku tych linijek już nie przybywa w takim tempie jak kiedyś. Gdy zaczynałem pracę, zajmowałem się przede wszystkim czystym programowaniem. W tej chwili na zaglądanie do kodu zostaje mi już niewiele czasu, skupiam się głównie na zadaniach organizacyjnych i architektonicznych. Myślę, że Grzegorz i Adam mają podobną sytuację.  </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Grzegorz:</strong> Nadal jestem programistą, jednak moje obecne zadania skupiają się głównie na utrzymaniu istniejących procesów oraz pracach administracyjnych. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Adam:</strong> Ja mam nawet na to swoje określenie: od klepacza kodu do klepacza gębą. Nie, no nie piszcie tego. Podobno więcej gadam, ale nie powiedziałbym, że to dobrze. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Czy wyczuwam tu tęsknotę za pisaniem kodu i wcześniejszymi obowiązkami? </strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Adam:</strong> Wraz z rozwojem kariery zmieniają się też obowiązki, to normalne.  </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Czy po 10 latach pamiętacie swój pierwszy projekt? </strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Grzegorz:</strong> Oczywiście, tym bardziej, że wiele z nich funkcjonuje on do dziś. Jednym z nich było stworzenie od podstaw procesu pod nazwą Backfilling &#8211; polega on na uzupełnianiu bazy danych w oparciu o wartości pomiarowe z turbin wiatrowych z różnych źródeł. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Remigiusz:</strong> Dobrze pamiętam początki, bo były bardzo ciekawe i w pewnym sensie „zleciały na lataniu”. 🙂 Nasza pierwsza umowa z klientem z branży energetycznej zakładała 50% czasu pracy na miejscu u klienta. I faktycznie &#8211; przez parę ładnych miesięcy lataliśmy co drugi tydzień do Essen, gdzie mieliśmy nawet wynajęte mieszkanie. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona:</strong> <strong>10 lat to „kawał” czasu. Czy spodziewaliście się, że zostaniecie w ConnectPoint tak długo?</strong> <br /> <br /><strong>Adam:</strong> Jestem chyba ostatnią osobą, która miała wtedy plany na kolejne 10 lat. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Remigiusz:</strong> Raczej nie, nie spodziewałem się. W dzisiejszych czasach nie jest to standard, żeby pracować tyle czasu w jednej firmie. Natomiast fakt pracy w różnych projektach, o różnej specyfice i w różnych rolach sprawił, że czuję się, jakbym tak naprawdę tę pracę parę razy już zmienił. 😉 </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Grzegorz:</strong> Moje obowiązki w zakresie wykorzystywanych technologii pozostały zasadniczo niezmienione; doszły nowe, związane z technologią chmurową, więc „dużo się dzieje”. A co do Twojego pytania, czy spodziewałem się, że zostanę tu tak długo. Szczerze mówiąc, nie zastanawiałem się nad tym, ale cieszę się z tego faktu. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: W takim razie – co powoduje, że „jesteś na tak”? Co wyróżnia naszą firmę?</strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Grzegorz:</strong> Przede wszystkim dobra atmosfera i możliwość samorozwoju. Oczywiście, kwestia finansowa również jest dla mnie bardzo ważna &#8211; w połączeniu z całą resztą sprawia, że chcę tu pracować. <br /><br /><strong>Remigiusz:</strong> Dla mnie atrakcyjne jest uczestniczenie w procesie zmiany &#8211; możliwość doświadczania, jak kilkuosobowa firma rośnie i przekształca się do obecnych rozmiarów. Gdy dołączałem do firmy, było w niej dosłownie kilka osób, teraz w ConnectPoint pracuje ponad 140 osób. Przyjazna i przyjacielska atmosfera też robi robotę, swego czasu grywaliśmy z Dawidem w piłkę, a z Kubą biegaliśmy w sztafecie maratońskiej. ;)   </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona:</strong> <strong>Wyjaśnię czytelnikom, że Dawid i Kuba to nasz zarząd. Adam, a co dla Ciebie jest ważne? </strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Adam:</strong> Atmosfera, stabilność, rozwój i nowe wyzwania.  </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Wszyscy podkreślacie znaczenie atmosfery. Firma się rozrosła, ale atmosfera się nie zmieniła. Zatrzymajmy się przy tym na chwilę, bo to ważny wątek. Gdy firma się rozwija, nietrudno gdzieś po drodze zgubić tego firmowego „dobrego ducha”.</strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Remigiusz</strong>: Na czele stoją cały czas Dawid z Kubą, więc myślę, że to właśnie dlatego duch i wartości firmy aż tak się nie zmieniły.  </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Grzegorz:</strong> I dzięki temu nie ma u nas tych wszystkich napięć, które są w korporacjach. <br />Wraz z rozwojem firmy rośnie ryzyko, że one się pojawią. A przecież jeśli spojrzymy na ConnectPoint tylko z perspektywy liczb i struktur, to zdecydowanie nie jest ta sama firma co 10 lat temu. Kiedy zaczynałem, było nas tylko czterech (Dawid, Kuba, Maciek &#8211; odchodzący wtedy z firmy i ja). W ciągu ostatniej dekady pojawili się nowi pracownicy, nowi klienci i nowe wyzwania. Zmiany w organizacji firmy objęły wprowadzenie systemów zarządzania czasem i projektami oraz działów odpowiedzialnych za poszczególne projekty. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Adam:</strong> Mój zespół jest większy niż firma, gdy zaczynałem w niej pracować – to też dobrze odzwierciedla skalę zmian. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Ja dołączyłam do ConnectPoint dwa lata temu i mogę powiedzieć, że spora część tych zmian wydarzyła się właśnie w ciągu tych dwóch lat. A jak Wy się zmieniliście na przestrzeni 10 lat?</strong> <br /><br /><strong>Grzegorz:</strong> Trudno mi ocenić, jak się zmieniłem. Na pewno nieco przytyłem (hahaha). Zawodowo &#8211; nadal staram się dostarczać rozwiązania na najwyższym poziomie i odpowiedzialnie realizuję swoje zadania. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Remigiusz: </strong>Praca w ConnectPoint nie była moją pierwszą, ale dalej określiłbym to jako zawodowe początki. Byłem wówczas na pewno bardziej idealistyczny i doświadczyłem pewnego zderzenia. To było zderzenie dwóch światów: teoretycznego, uniwersyteckiego świata maszyn Turinga z nieskończoną ilością taśm i świata biznesu, z jego użytkownikami i z nieskończoną ilością wymagań do zaimplementowania. Co sprawiło, że dzisiaj jestem zdecydowanie bardziej pragmatyczny w podejściu do wytwarzania oprogramowania. 😉 </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Adam:</strong> A ja powtórzę: podobno więcej gadam, ale nie powiedziałbym, że to dobrze. <br /><br /><strong>Iwona: Jakimi radami możecie podzielić się z nowymi pracownikami, którzy dołączają do ConnectPoint?</strong> <br /><br /><strong>Adam:</strong> Nie bójcie się zadawać pytań. Braki techniczne zawsze można nadrobić. Jeżeli przeszliście rekrutację, to znaczy, że macie potencjał. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Grzegorz:</strong> Kompetencje można nabyć, wszystkiego można się nauczyć. Najważniejsze jest bycie uczciwym. Podchodźcie do swojej pracy najlepiej, jak potraficie, korzystajcie ze szkoleń, bądźcie pogodni i życzliwi. </p>



<p class="wp-block-paragraph">W rozmowie udział wzięli: </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Grzegorz Adamek:</strong> programista, odpowiada za tworzenie procesów BI (SSIS, SSRS) na potrzeby przetwarzania i ekstrakcji danych oraz tworzenie zautomatyzowanych raportów.  </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Adam Golian:</strong> Solution Architect&amp;Team Leader, Data&amp;AI Team. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Remigiusz Mytyk:</strong> zaczynał od stanowiska programisty Java, obecnie lider zespołu Digital Platforms w unicie Software House. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Dział HR reprezentowała Iwona Elińska<strong>.</strong> </p>
<p>The post <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/rozmowa-na-10-lecie/">Rozmowa na 10-lecie</a> appeared first on <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/home">ConnectPoint</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pozdrowienia z długiego weekendu </title>
		<link>https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/pozdrowienia-z-dlugiego-weekendu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Iwona Elińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Jun 2024 08:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[HR]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://new.connectpoint.pl/pozdrowienia-z-dlugiego-weekendu/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Za nami w tym roku już dwa długie weekendy, ale nadchodzi kolejny, już w sierpniu. Zapytaliśmy nasze koleżanki i kolegów z firmy, czy mają ulubione miejsca na takie krótkie wakacje.</p>
<p>The post <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/pozdrowienia-z-dlugiego-weekendu/">Pozdrowienia z długiego weekendu </a> appeared first on <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/home">ConnectPoint</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Dostaliśmy mnóstwo poleceń i jeszcze więcej zdjęć. Zabieramy Was więc na wycieczkę – najpierw z północy na południe Polski, a w następnym artykule – za granicę. Gotowi do drogi? Ruszamy!  </p>



<p class="wp-block-paragraph">Jesteśmy na wysokości ok. 42 m n.p.m. Gdzie okiem sięgnąć, wszędzie piach. „Tylko piach! Suchy piach!” Kto pamięta piosenkę Bajmu „Nie ma wody na pustyni”, z łatwością może sobie wyobrazić taką scenerię. Prawie jak pustynia, a jesteśmy nad Bałtykiem, w okolicach Łeby, w Słowińskim Parku Narodowym.  <br />Największą atrakcją tego terenu są ruchome wydmy. Najbardziej rozległe zajmują obszar nawet kilkuset hektarów, a najwyższa spośród nich, ponad 40-metrowa, nazywa się Łącka Góra. Jak można się domyślać &#8211; nie są to wartości precyzyjne i podane raz na zawsze. Piasek przemieszcza się już przy wietrze, który wieje z prędkością 5 metrów na sekundę, wydmy wędrują więc co roku kilka metrów na wschód.  <br />To piękne, ale i groźne zjawisko, bo po drodze zasypują nie tylko lasy czy bagna, ale także tereny zamieszkane, zwłaszcza wiosną i jesienią, podczas sztormów na Bałtyku.  </p>



<p class="wp-block-paragraph">A tak przy okazji, czy są tu miłośnicy najnowszej ekranizacji „Diuny”? Byliście w Łebie? Jeśli tak, mamy do Was pytanie. Czy z wierzchołka Łąckiej Góry można gdzieś w oddali, na horyzoncie, zobaczyć czerwia pustynnego?  </p>



<p class="wp-block-paragraph">“Czerwia nie widziałem, ale i tak czułem się tam jak na pustyni” – wspomina <strong>Damian, nasz HR-owiec, </strong>który poleca okolice Łeby na krótkie wypady i długi urlop.<strong> </strong> </p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-11688 aligncenter" src="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Image.jpeg" alt="" width="751" height="563" /></figure>
</div>


<p class="wp-block-paragraph">Znad morza kierujemy się na Podlasie. W okolice Białegostoku, do Supraśla, zabiera nas <strong>Asia, liderka zespołu Scrum Masterów. </strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph">„Piękna architektura, ciekawa historia tego miejsca, wspaniała restauracja, teatr, który mieści się w małej drewnianej chatce, kładka turystyczna Szuszalewo &#8211; Jałowo &#8211; Nowy Lipsk…” – Asia wymienia jednym tchem, co przyciąga ją w te okolice.  <br /><br />Idźmy zatem tropem Asi i zacznijmy od architektury: jej miłośnicy mogą tu podziwiać m.in. prawosławny monaster, jeden z pięciu takich w Polsce. Jedną z ciekawszych budowli jest również okazały secesyjny Pałac Buchholtzów, który był siedzibą znanej rodziny tutejszych fabrykantów.  <br />Ale w mieście są też „cuda” architektury, od których nie bije wielki przepych, a mimo to urzekają. To drewniane domy tkaczy z XIX wieku, takie jak na przykład Domek Ogrodnika. W takim drewnianym, stuletnim domu kilka lat temu otwarto teatr &#8211; to najmniejszy teatr w Polsce, z widownią liczącą zaledwie 10 miejsc. Będąc w Supraślu, można też wybrać się do drugiego teatru – mają tu swoją siedzibę „Teatr Wierszalin” i grupa teatralna o takiej nazwie. <br />I wreszcie coś dla tych, którzy kochają przyrodę, także tę bardziej dziką: jeśli wybierzecie się na spacer kładką turystyczną Szuszalewo &#8211; Jałowo &#8211; Nowy Lipsk, nie będziecie zawiedzeni, rozkoszując się urokami doliny górnej Biebrzy, widokiem bagien i rozlewisk. Przed Wami również jedyna w swoim rodzaju przeprawa promowa.  </p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-11685 aligncenter" src="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Suprasl-1024x1024.jpg" alt="" width="658" height="658" /></figure>
</div>


<p class="wp-block-paragraph">Z Podlasia ruszamy na Mazowsze, w okolice Warszawy. Ale nie zatrzymujemy się w Warszawie, jak podkreśla <strong>Andrzej, jeden z naszych „bazodanowców”.</strong> Andrzej ma kontrpropozycję dla tych, którzy lubią spacery w przypałacowych parkach, w Warszawie. „Łazienki albo Wilanów to dość oczywisty wybór. Ja polecam Radziejowice. To zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy, a jest tu i piękny pałac, i piękny park.”  </p>



<p class="wp-block-paragraph">W Radziejowicach bywają znani literaci czy filmowcy, mieści się tu bowiem Dom Pracy Twórczej. Można tu zatrzymać się na nocleg, rozkoszować się przysmakami w restauracji w pałacowej jadalni, zwiedzać sale muzealne, galerię wystaw czasowych, podziwiać rzeźby w alejkach parkowych.  <br />Ale można tu odpocząć także „na spontanie”, na pełnym luzie – tak jak Andrzej, który przyjeżdża do Radziejowic ze swoim nieodłącznym czworonożnym towarzyszem Luckym. „Rozkładamy koc na trawie, opalamy się, a potem idziemy na obiad, do pierogarni, kilometr od pałacu. Bierzemy też oczywiście pierogi na wynos.” </p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img decoding="async" class="wp-image-11682" src="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/20230820_114931-1024x588.jpg" alt="" /><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-3850 size-large aligncenter" src="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/20230820_114931-1024x588.jpg" alt="" width="800" height="459" srcset="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/20230820_114931-1024x588.jpg 1024w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/20230820_114931-300x172.jpg 300w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/20230820_114931-768x441.jpg 768w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/20230820_114931-1536x882.jpg 1536w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/20230820_114931-2048x1175.jpg 2048w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/20230820_114931-384x220.jpg 384w, https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/20230820_114931-85x49.jpg 85w" sizes="auto, (max-width: 800px) 100vw, 800px" /></figure>
</div>


<p class="wp-block-paragraph">Czy można zachwycać się ruinami? <strong>Damian, programista z Unitu Smart RDM</strong> zapewnia, że tak i zaprasza nas na wycieczkę do Olsztyna koło Częstochowy, zwłaszcza na wycieczkę rowerową po okolicy. <br /><br />Główny punkt programu to oczywiście ruiny tutejszego zamku: są naprawdę „zjawiskowe” i robią wrażenie już z oddali. Olsztyński zamek to jedna ze średniowiecznych fortyfikacji, wzniesionych na wapiennych skałach na szlaku Orlich Gniazd, na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej. Wybudowane z polecenia króla Kazimierza Wielkiego, miały strzec Krakowa przed najazdem wojsk czeskich. Na szlaku, liczącym ponad 160 km, znajduje się kilkanaście zamków – będących niegdyś zamkami królewskimi, jak i prywatnymi. Zamek w Olsztynie był zamkiem królewskim, w 2006 roku hucznie obchodzono jego 700-lecie. <br />Jak na ruiny zamku przystało, również i te mają swoją legendę i swojego ducha. Ponoć więziony był tu wojewoda poznański, niejaki Maćko Borkowic, który zorganizował spisek przeciwko królowi. <br /><br />Czy nasz kolega Damian spotkał ducha wojewody? „Nie potwierdzam i nie zaprzeczam” – odpowiada. &#8211; „Przekonajcie się sami, czy gdzieś tu się błąka.”</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img decoding="async" class="wp-image-11679 aligncenter" src="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Zamek-Krolewski-w-Olsztynie-k.-Czestochowy-i-okolice-2.png" alt="" /></figure>
</div>


<p class="wp-block-paragraph">W naszej podróży z północy na południe docieramy w kolejne miejsce. Najpierw trochę liczb. 365 pomieszczeń, 99 wież i wieżyczek, 8 tys. m kw powierzchni, kubatura – 65 tys. m sześciennych. Do tego stuhektarowy park, a w nim przepiękne rododendrony. „Moja żona mówi, że czuje się tu jak w bajce” – opowiada <strong>Mateusz, programista z Unitu Software House.</strong>  <br /><br />Jesteśmy w Pałacu w Mosznej na Opolszczyźnie. Barokowa rezydencja często nazywana jest „bajkowym pałacem” &#8211; przywodzi na myśl klimaty niczym z Disneya. Pałac wzniesiono prawdopodobnie w XVIII wieku, należał m.in. do niemieckiego rodu Tiele -Wincklerów, bywał tu podobno cesarz Wilhelm II. Pałac przetrwał niejedną „zawieruchę”, m.in. ogromny pożar. Kręcono tu filmy, rezydencja znalazła się na okolicznościowej monecie wyemitowanej przez NBP.  <br />Co prawda zwiedzać można tylko część pałacu, nie ma więc raczej szansy, żeby zobaczyć 365 pomieszczeń, ale, jak zapewnia Mateusz, wystarczy spacer po udostępnionej części, aby poczuć klimat tego miejsca. </p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-11676 aligncenter" src="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Zamek-w-Mosznej-2-1024x1024.jpg" alt="" width="681" height="681" /></figure>
</div>


<p class="wp-block-paragraph">Na zakończenie naszej podróży zapraszamy Was – <strong>razem z Asią, naszą programistką z Unitu Smart RDM</strong> &#8211; na polany. „Dlaczego tu przyjeżdżam? Bo jest pięknie, spokojnie i cicho. Dla mnie to wymarzone miejsce na odpoczynek i relaks”.<br /><br />Patrząc niewprawnym okiem na zdjęcia tych okolic, być może zadamy sobie pytanie: „Czy to aby nie szkockie wrzosowiska?” To jednak nie wrzosy, ale krokusy, które zakwitają tu wiosną na polanach. Jesteśmy w Gorczańskim Parku Narodowym, a kwitnące fioletem polany to jedna z jego „wizytówek”. Z polan roztacza się widok na Tatry, Pieniny, Beskid Wyspowy i Sądecki.  <br />Polany mają ciekawą historię. Zawdzięczamy je Wołochom – pasterzom przybyłym z Półwyspu Bałkańskiego. Powstały w wyniku wypalania lasu, a następnie poszerzano je poprzez wyręby. Wypasanie i koszenie zapobiegało ich zarastaniu. </p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-11673 aligncenter" src="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/wp-content/uploads/2024/06/Gorczanski-Park-Narodowy-2.jpg" alt="" width="752" height="564" /></p>





<p class="wp-block-paragraph">Dajcie znać, czy wyruszyliście na wycieczkę śladem naszych poleceń! A już wkrótce druga część naszego weekendowego cyklu. Bądźcie z nami! </p>
<p>The post <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/pozdrowienia-z-dlugiego-weekendu/">Pozdrowienia z długiego weekendu </a> appeared first on <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/home">ConnectPoint</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Połączyły nas… Tarnowskie Góry: poznajcie Unit Customer Care</title>
		<link>https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/polaczyly-nas-tarnowskie-gory-poznajcie-unit-customer-care/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Iwona Elińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Jun 2024 09:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[HR]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://new.connectpoint.pl/polaczyly-nas-tarnowskie-gory-poznajcie-unit-customer-care/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak przyspieszyć produkcję oprogramowania, polepszyć komunikację i atmosferę w rozproszonym zespole?</p>
<p>The post <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/polaczyly-nas-tarnowskie-gory-poznajcie-unit-customer-care/">Połączyły nas… Tarnowskie Góry: poznajcie Unit Customer Care</a> appeared first on <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/home">ConnectPoint</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Z tym postanowił zmierzyć się Unit Customer Care na wyjeździe integracyjnym. Czy pomogło w tym układanie koła i inne zadania z figurami geometrycznymi? Wszystkiego dowiecie się z tego artykułu.   </p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Integracja z moderacją</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Szybki rozwój ConnectPoint wymusił zmiany organizacyjne i strukturalne w firmie. Polegają one na wyodrębnieniu unitów, pod kątem naszej oferty (czyli produktów, usług oraz kluczowych kompetencji). To dotąd największa tego typu zmiana w firmie &#8211; a jesteśmy na rynku już prawie piętnaście lat.<br />Niektóre unity funkcjonowały dotychczas np. jako zespoły produktowe, ale są też takie, zbudowane od nowa lub prawie od nowa. Jednym z najmłodszych jest Customer Care &#8211; unit, który pracuje nad rodziną produktów pod nazwą “USE CC” &#8211; “Utility Service Excellence CC”. Unit połączył specjalistów z różnych krańców Polski, z różnym doświadczeniem i stażem, mają za sobą zaledwie kilka tygodni wspólnej pracy. Na co dzień spotykają się tylko online. Jak sprawić, by lepiej się poznali i od początku stworzyli zgrany team? Jak usprawnić i wzmocnić komunikację w zespole? Może sprawdzi się tu wyjazd integracyjny?<br />Pomysł organizacji wyjazdu innego niż “zwykła” integracja &#8211; z przewodnim motywem komunikacji &#8211; spodobał się w zespole. Zwłaszcza gdy pomysłodawca wyjazdu, Przemysław Glapa, szef unitu CC zdradził, że będzie to integracja z moderacją &#8211; połączenie integracji z warsztatami, a o moderację zadba Katarzyna Lawera, nasza psycholożka i coach. Najpierw nauka i praca, potem relaks &#8211; a wszystko w pięknej scenerii Tarnowskich Gór.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Warsztaty, część pierwsza: “Poznajmy się”</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Katarzyna Lawera, autorka tej części warsztatów, zaproponowała kilka zadań. Na rozgrzewkę typowe ćwiczenie integracyjne: uczestnicy w parach opowiadali o sobie, a potem przedstawiali rozmówcę na forum grupy. Dzięki temu wszyscy lepiej się poznali i zbudowali wzajemne zaufanie, poczuli się bezpieczniej i swobodniej w swoim towarzystwie.<br />Po przełamaniu pierwszych lodów przyszła kolej na “zabawę” z figurami geometrycznymi i pogłębienie treningu komunikacji. Te zadania służyły pokazaniu, jak ważna jest komunikacja, zwłaszcza komunikacja dwustronna i to nie tylko w zespole. Zadania miały również zwrócić uwagę na to, jak trudne jest zrozumienie wymagań ze strony biznesu, na przykład dla deweloperów. To są dwa odrębne światy, a jednak muszą się rozumieć.<br />Jedno z ćwiczeń polegało na rysowaniu figur geometrycznych na podstawie wskazówek osoby, która opisywała oryginał rysunku, ale bez używania słów kluczowych. Uczestnicy początkowo nie mogli zadawać pytań pomocniczych, ta opcja pojawiła się dopiero w drugim etapie ćwiczenia.<br />Kontynuacją “zabawy” z figurami geometrycznymi było układanie koła. Każdy z uczestników zaczął zadanie z trzema kawałkami koła, wyciętymi z kół podzielonych w różny sposób. Co 10 sekund przekazywał jeden kawałek uczestnikowi po prawej stronie, więc obiegały one stół, dopóki każdy z uczestników nie ułożył “swojego” koła. W tym zadaniu panowała większa swoboda komunikacji i możliwość obserwowania, czego “do pełni koła” brakuje sąsiadom z obu stron.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Warsztaty, część druga: “Popracujmy razem”</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Druga część warsztatów, bardziej merytoryczna, dotyczyła bezpośrednio codziennych zadań  unitu. Tym razem uczestnicy pracowali (choć nadal w nieformalnej, wyjazdowej atmosferze) pod opieką Przemysława Glapy. Nawiązując do metodyki scrumowej, z której unit korzysta w pracy projektowej, Przemek zaproponował formułę retrospektywy.<br />W Scrumie retrospektywa oznacza podsumowanie i ocenę konkretnego sprintu &#8211; w tym przypadku dotyczyła tego, co od początku wspólnej pracy wypracował razem nowy zespół. Co zrobiliśmy świetnie, a co możemy jeszcze lepiej &#8211; wykorzystując m.in. lepszą komunikację, szlifowaną podczas warsztatów.<br />Zespół pracuje obecnie nad aplikacją Customer Care i Portalem Klienta.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Część trzecia: zadanie domowe (a raczej biurowe)</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Włączajcie kamerki podczas spotkań online &#8211; taką “pracę domową” na zakończenie warsztatów dostali uczestnicy. Wyłączona kamerka “odcina” około 60% informacji z przekazywanego komunikatu &#8211; bo aż tyle podczas rozmowy/spotkania przekazujemy niewerbalnie. Kto nie wierzy, może zrobić proste ćwiczenie: odgadnąć dziesięcioliterowe słowo, z którego usunięto sześć liter. Na ogół odgadnięcie okazuje się trudne.<br />Mózg jest zaprogramowany na szukanie oczu: gdy podczas spotkania online po drugiej stronie ekranu widzimy oczy naszego rozmówcy, nasz mózg koncentruje się na nich. Włączona kamerka pomaga utrzymać uwagę, skupić się na rozmówcy i na tym, co mówi, a informacje pozawerbalne ułatwiają zrozumienie komunikatu.<br />Kto pracuje online, wie, że włączone kamerki pogarszają jakość połączenia, zwłaszcza podczas udostępniania ekranu. Można więc próbować wyłączać kamerkę na czas udostępniania, a potem ponownie włączać.<br />Na warsztatach nie zabrakło podobnych wskazówek, jak choćby ta, że włączanie kamerki to czasem bardziej kwestia chęci zmiany nawyków &#8211; co jest możliwe, ale wymaga motywacji i czasu. Warto spróbować!<br />Nawet z kamerkami w trybie “off”, komunikacja w zespole będzie &#8211; dzięki warsztatom &#8211; bardziej efektywna. Team spotkał się w realu, zostały wspomnienia mimiki, uśmiechu, spojrzenia. Od teraz spotkanie online to już nie będzie tylko głos i ciemne tło po drugiej stronie ekranu, każdy wie lepiej, z kim rozmawia, kto jest po tej drugiej stronie, ma w głowie tę osobę. </p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Część czwarta: relaks</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nagrodą za zaangażowanie i skupienie podczas warsztatów był “wieczór w kasynie”, a po nim oczywiście drugi dzień wyjazdu. Ten dzień upłynął już tylko pod hasłem atrakcji i odkrywania pięknych miejsc. Spotkanie odbyło się w Tarnowskich Górach. Na zwiedzających czekają tam m.in. jeden z najdłuższych w Europie podziemnych rejsów łodziami i jedyna w Polsce sztolnia wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Drugi, krótszy rejs, czeka w Zabytkowej Kopalni Srebra, w której po raz pierwszy w Europie użyto maszyny parowej do odwadniania kopalni, a następnie zbudowano sztolnię do ekologicznego, grawitacyjnego sposobu odwadniania.<br />Atrakcji było więcej &#8211; popatrzcie tylko na zdjęcia!<br />Przeczytajcie też, jak wspominają wyjazd uczestnicy i organizatorzy.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Warsztaty okiem uczestników i organizatorów</strong></h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Katarzyna Lawera, psycholożka i coach: </strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Jedna z zasad uczestniczenia w takich warsztatach mówi, że “co się zdarzyło w Vegas, zostaje w Vegas”. Ale nie naruszam niczyjej tajemnicy, gdy powiem, że czułam zaangażowanie i chęć udziału w ćwiczeniach, które zaproponowałam. Gratulacje dla uczestników, bo rzeczywiście przykładali się do tego solidnie. Myślę, że pojawiło się dużo dobrej energii &#8211; dzięki temu, że członkowie zespołu mogli pobyć ze sobą w trochę inny sposób niż do tej pory i spotkać nowe osoby w rzeczywistym świecie. Z doświadczenia wiem, że często taki ciekawy akcent na początku współpracy wystarcza, żeby potem poprzez realizację codziennych zadań i spotkania na Daily zespół integrował się coraz bardziej. Cieszy mnie fakt, że włączanie kamerek stało się od tamtego spotkania powszechniejsze. A co do komunikacji, to treningu nigdy dość &#8211; to niekończący się proces i prawdopodobnie będziemy do niego wracać. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Przemysław Glapa, szef Unitu Customer Care:</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Wydaje się, że cel warsztatów został osiągnięty &#8211; kamerki włączone. 🙂 Bliższe poznanie członków zespołu skutkuje większym luzem w codziennej pracy, niektórzy bardziej się otworzyli, co wpłynęło na poprawę komunikacji w zespole. Efekty wyjazdu są więc widoczne na co dzień: mamy lepszą atmosferę, swobodniejsze wypowiedzi, pojawiło się więcej pytań. To wszystko wpływa na jakość produktów, które tworzymy, a co za tym idzie &#8211; na zadowolenie wszystkich zainteresowanych stron. 🙂 Ćwiczenia pokazały, jak trudne jest, bez umiejętnej komunikacji, przełożenie wymagań biznesu na kod programisty &#8211; to, według mnie, jedna z ważniejszych korzyści naszego wyjazdu. Planowaliśmy go jako jednorazowy, z ewentualną pracą domową do praktykowania po wyjeździe, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby raz na jakiś czas takie spotkanie powtarzać. Okazało się ono potrzebne i fajne &#8211; nie tylko dlatego, że coraz chętniej włączamy kamerki podczas spotkań. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Marek Jabłoński, Software Developer</strong>:</p>



<p class="wp-block-paragraph">Myślę, że warsztaty były cenne, bo pozwoliły nam się poznać nie tylko pod kątem zawodowym, ale dały też możliwość wspólnej zabawy i długich rozmów. Otworzyły nam oczy na niektóre tematy związane z komunikacją i współpracą zespołową.<br />Poszczególne zadania pokazały, jak ważna jest komunikacja w języku, który jest zrozumiały dla odbiorcy i jak trudno jest precyzyjnie opisywać to, na czym nam zależy. Okazało się, że czasem podświadomie dążymy do skrócenia wypowiedzi, co prowadzi do tego, że odbiorca zaczyna ją interpretować. Przekonaliśmy się, jak ważne są dobre zrozumienie celu (zadanie z kołem) oraz współpraca zespołu &#8211; dzięki temu szybciej i sprawniej rozwiązujemy problemy.<br />Myślę, że wyjazd “odczarował” charakter takiej imprezy i pokazał, że warto w niej uczestniczyć. Stworzył bazę nowych pomysłów, jak zorganizować kolejne spotkania. Mam nadzieję, że zaowocuje to większym gronem uczestników i jeszcze bardziej interesującym programem wyjazdu. A nad tematem włączania kamerek trzeba wciąż pracować i robimy to!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Piotr Uznański, Back-End Developer:</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Na początku, gdy usłyszałem o pomyśle wyjazdu integracyjnego, nie byłem do niego przekonany, ale teraz naprawdę się cieszę, że wziąłem w nim udział. Był to pierwszy raz, kiedy byłem na wyjeździe tego typu. Warsztaty były świetną okazją, żeby poznać członków zespołu, których dotąd na co dzień widziałem tylko jako ich profile na Teams. Po powrocie zdecydowaliśmy się na włączanie kamerek podczas spotkań, co bardzo pomaga w komunikacji.<br />Szczególnie podobało mi się ćwiczenie z rysowaniem ze słuchu. Pokazało ono, jak ciężko jest czasem zrozumieć stronę biznesową projektu, jeśli nie zadajemy pytań i przekonało mnie, że warto konsultować wszystkie niejasności przed rozpoczęciem pracy nad zadaniem.<br />Bardzo potrzebna była również rozmowa o tym, co w naszej pracy jest dobre, a nad czym powinniśmy popracować. Mam nadzieję, że takie spotkania podsumowujące naszą pracę (znane w Scrumie jako Refinement), będą organizowane regularnie.<br />Wyjazd dał też możliwość złapania oddechu, odpoczynku w pięknej okolicy i zobaczenia ciekawych miejsc, co bardzo doceniam. Gdy padnie kolejna propozycja takiego wyjazdu, wiem już, że nie będę miał wątpliwości, czy chcę wziąć w nim udział. 🙂</p>
<p>The post <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/polaczyly-nas-tarnowskie-gory-poznajcie-unit-customer-care/">Połączyły nas… Tarnowskie Góry: poznajcie Unit Customer Care</a> appeared first on <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/home">ConnectPoint</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Twierdza wiedźminów i równi goście, czyli rekrutacja do ConnectPoint</title>
		<link>https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/twierdza-wiedzminow-i-rowni-goscie-czyli-rekrutacja-do-connectpoint/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Iwona Elińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 May 2024 07:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[HR]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://new.connectpoint.pl/twierdza-wiedzminow-i-rowni-goscie-czyli-rekrutacja-do-connectpoint/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jeśli planujecie dołączenie do naszej firmy, ten tekst jest dla Was. Przygotowaliśmy rozmowę o procesie rekrutacji do ConnectPoint, żeby pokazać Wam, że rozmowa o pracę - przynajmniej u nas - “nie gryzie”.</p>
<p>The post <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/twierdza-wiedzminow-i-rowni-goscie-czyli-rekrutacja-do-connectpoint/">Twierdza wiedźminów &lt;br&gt;i równi goście, czyli rekrutacja do ConnectPoint</a> appeared first on <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/home">ConnectPoint</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Opowiedzą o niej ci, którzy mają ją za sobą: Adrian, Joanna, Monika, Paweł i Rafał. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Zacznijmy od “Wiedźmina”, bo coś mi mówi, że są tu dziś z nami jego fani i fanki. Monika, mam rację? Tak wnioskuję po nazwie Twojego zespołu.</strong></p>
<p><strong>Monika:</strong> Potwierdzam. Mój zespół to Kaer Morhen, dołączyłam do niego we wrześniu ubiegłego roku jako Front-End Developerka. </p>





<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Niewtajemniczonym należy się wyjaśnienie. Kaer Morhen to nazwa szkoły wiedźminów, a zarazem ich niedostępnego siedliska. Czy trudno było zdobyć naszą connectpointowo-wiedźmińską twierdzę?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Monika:</strong> Zdecydowanie nie. Już po wstępnej rozmowie telefonicznej z “gościem z HR-ów” wiedziałam, że będzie dobrze. 🙂</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: “Gość” kojarzy mi się pozytywnie &#8211; z “równym gościem”.</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Monika: </strong>Takie były moje odczucia od początku rekrutacji &#8211; bardzo pozytywne. Po wstępnej rozmowie była rozmowa techniczna, ale bez pytań o książkowe definicje odklejone od codziennych wymagań, bez stresującego live codingu czy czasochłonnych zadań do zrobienia na później. Owszem, padły pytania zahaczające o teorię, ale na praktycznych przykładach.  Podsumuję to tak &#8211; pełen profesjonalizm, ale w bardzo luźnej atmosferze. 🙂</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Do “wiedźmińskiego klanu” należy u nas również Paweł. Też pracujesz w zespole Kaer Morhen, tak jak Monika zajmujesz się front-endem. Spośród uczestników naszej rozmowy masz najdłuższy staż w ConnectPoint &#8211; jesteś z nami już dwa lata. Pamiętasz jeszcze naszą rekrutację?   </strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Paweł: </strong>Pamiętam przede wszystkim, jak bardzo byłem naładowany pozytywną energią po rozmowie rekrutacyjnej. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Czy to dlatego, że spodziewałeś się z naszej strony decyzji na tak?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Paweł: </strong>Nie tylko dlatego. Podczas spotkania miałem wrażenie, że rozmawiam z ludźmi, których znam od lat. Nie czułem skrępowania ani bariery między mną, a tą “drugą stroną” procesu rekrutacji. To było dla mnie ogromne zaskoczenie, że rozmowa o pracę może tak wyglądać. Szczerze mówiąc, był to najlepszy proces rekrutacyjny, w jakim miałem przyjemność uczestniczyć.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Miło się słucha tych komplementów. Przychodzi mi do głowy refleksja, że prowadzenie rozmowy &#8211; nie tylko tej o pracę, ale rozmowy w ogóle &#8211; to nie lada sztuka. </strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Paweł: </strong>To cenna umiejętność. Pamiętam, że w trakcie mojego spotkania przeplatały się różne wątki, zarówno te związane ze sferą biznesową, jak i te bardziej prywatne &#8211; ale przeplatały się w taki sposób, że rozmowa toczyła się naturalnie i swobodnie. Podpisuję się pod tym, co powiedziała Monika &#8211; pełen profesjonalizm, ale w bardzo luźnej atmosferze. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Oddajmy głos osobom spoza “wiedźmińskiego teamu”. Joanna pracuje u nas jako Junior Java Developerka. Jeśli czymś u Ciebie zapunktowaliśmy podczas rekrutacji, to czym?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Joanna: </strong>Dobrze wspominam na przykład to, że proces był szybki, więc nie musiałam za długo się stresować, kiedy dostanę odpowiedź. Podobało mi się też, że podczas rozmowy, zanim przeszliśmy do części technicznej, dostałam kilka luźniejszych pytań na rozgrzewkę, co mnie rozluźniło i trochę uspokoiło.   </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Masz jakieś tipy na to, jak zrelaksować się przed takim spotkaniem?</strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Joanna: </strong>Zawsze stresuję się przed rozmowami o pracę, ale po zaliczeniu “odpowiedniej” ilości rozmów stres już nie jest tak duży. Relaksuje mnie nauka: w sieci jest pełno artykułów oraz filmów z typowymi, podstawowymi pytaniami rekrutacyjnymi, więc wracam do nich przed rozmową. Uspokaja mnie myśl, że jeśli na czymś odpadnę, to nie na informacji, którą mogłam sobie przypomnieć w kilka minut.  </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Rafał, jesteś z nami od trzech miesięcy, jako DevOps Engineer. Nasz proces rekrutacji masz jeszcze “na świeżo” w pamięci. Gdybym zapytała Cię o jedną rzecz, która wyróżnia naszą rekrutację, co by to było?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rafał:</strong> Na pewno doceniam to, w jaki sposób kładziecie nacisk na dopasowanie kandydatów do zespołu, np. poprzez możliwość bezpośredniej rozmowy z docelowym zespołem. Taka rozmowa pozwoliła mi m.in. na zobrazowanie kultury pracy w ConnectPoint, ale także dała okazję do poznania przyszłych kolegów z zespołu. Myślę, że to super, gdy przy wyborze danego kandydata uwzględniany jest jego potencjał jako całość, czyli doświadczenie, kompetencje zawodowe i osobowość, bo dzięki temu są większe szanse na dobre dopasowanie do zespołu i organizacji. Biorąc pod uwagę m.in. powyższe czynniki, uważam, że rekrutacja była dobrze zorganizowana.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Co oznacza dla Ciebie dobrze zorganizowana rekrutacja?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rafał:</strong> Dla mnie dobrze zorganizowana rekrutacja to też taka, w której cały proces jest przejrzysty &#8211; kandydaci wiedzą, czego mogą się spodziewać na każdym etapie i jakie będą następne kroki. W tym przypadku doceniam transparentność Waszego procesu rekrutacyjnego oraz regularne aktualizacje na temat bieżącego statusu.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Adrian daje mi znaki, że chce coś dodać. Adrian pracuje u nas jako .NET Developer. </strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Adrian: </strong>Moje doświadczenia są podobne. Po przesłaniu aplikacji bardzo szybko otrzymałem odpowiedź, a zaproszenie do pierwszego etapu rekrutacji nadeszło błyskawicznie. Każdy kolejny etap przebiegał sprawnie, byłem na bieżąco informowany o postępach. To, co wyróżniało cały proces, to ciągła komunikacja i regularny feedback. Moim zdaniem, ich brak może sprawić, że kandydaci tracą zainteresowanie lub po prostu rezygnują z dalszego udziału w procesie. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: A jest coś, co moglibyśmy poprawić? </strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Adrian: </strong>Trudno mi wskazać coś do poprawy, ponieważ była to najlepsza rekrutacja, z jaką się spotkałem. Z rekrutacjami bywa bardzo różnie i nie zawsze najlepiej. Niestety, znam przypadki, z doświadczenia mojego, jak i znajomych, gdzie brakowało jakiejkolwiek informacji po przesłaniu aplikacji albo nawet już po przejściu kilku etapów. Zdarzyły mi się rekrutacje wydłużane do jakiejś nadludzkiej ilości etapów, co skutkowało ogólną dezorientacją i znużeniem. Nawiążę jeszcze do tego, o czym wspomniał Rafał &#8211; że proces rekrutacji może pomóc kandydatowi zobrazować kulturę pracy w firmie. W przypadku ConnectPoint było to szczególnie widoczne i tylko potwierdzało moje przekonanie, że jest to idealne miejsce do rozwoju zawodowego, miejsce, w którym chciałbym pracować.  </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Podpowiecie coś tym, którzy przygotowują się do rozmowy rekrutacyjnej do ConnectPoint?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Monika: </strong>W moim przypadku pomocne było to, że parę miesięcy wcześniej miałam okazję przeprowadzić szkolenie z podstaw Angulara. Wymagało to ode mnie usystematyzowania wiadomości i zrobienia podsumowujących notatek. Miałam też za sobą kilka rozmów technicznych, po każdej uzupełniałam moją &#8221;notatkową skarbnicę wiedzy&#8221;. Po zakończeniu współpracy z poprzednią firmą starałam się nie wypaść z rytmu i robić codziennie jakieś zadanko (wielkie dzięki &#8222;LeetCode&#8221;, że jesteś). Przed rozmową z ConnectPoint wystarczyło przejrzeć notatki i przyjść w dobrym humorze. 🙂</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Joanna:</strong> Zachęcam do zadawania pytań rekruterom. Ja tak zrobiłam: przed rozmową dopytywałam jeszcze, czego mogę się spodziewać, więc mogłam przygotować się mentalnie na to, co mnie czeka. Zapewniam czytelników: w dziale HR w ConnectPoint pracują miłe osoby, więc na pewno nie zostawią Waszych pytań bez odpowiedzi.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Adrian: </strong>Każdy, kto aplikuje do ConnectPoint, jest doceniony. Ja tak się czułem: czułem się widziany i doceniany indywidualnie, a nie traktowany jak jeden z wielu kandydatów, jak pionek.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Ostatnie pytanie. Gdyby Wasza rozmowa rekrutacyjna do ConnectPoint miała wydarzyć się jeszcze raz &#8211; czy jest coś, co zrobilibyście lepiej? Namówię kogoś na odpowiedź? </strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Paweł: </strong>Gdybym miał szansę coś poprawić, być może skoncentrowałbym się jeszcze mocniej na konkretnych przykładach moich umiejętności i doświadczeniach, które mogłyby być bardziej zgodne z oczekiwaniami firmy. Tak jak wspomniałem wcześniej, byłem zadowolony z przebiegu rozmowy, ale zawsze istnieje możliwość lepszej komunikacji lub dodatkowego podkreślenia pewnych punktów. Zawsze warto dążyć do doskonałości i szlifować nasze umiejętności, również w procesie rekrutacji.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rafał: </strong>Nie nic nie przychodzi mi do głowy, ale z pewnością aplikowałbym do ConnectPoint ponownie. 🙂 </p>



<p class="wp-block-paragraph">W rozmowie wzięli udział:</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Joanna Blaszka, </strong>w ConnectPoint od czerwca 2023 roku jako Junior Java Developerka. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Paweł Bożejewski, </strong>w ConnectPoint od września 2022 roku, w zespole Kaer Morhen na stanowisku Front-End Developera (ale chętnie rozwija się w kierunku full stacka). </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rafał Gajewski, </strong>w ConnectPoint od trzech miesięcy jako DevOps Engineer.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Adrian Moskal, </strong>w ConnectPoint od początku 2024 roku jako .NET Developer.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Monika Sikora,</strong> w ConnectPoint od września 2023 roku, w zespole Kaer Morhen na stanowisku Front-End Developerki (ale chętnie rozwija się w kierunku full stacka).</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Dział HR reprezentowała Iwona Elińska.</strong></p>
<p>The post <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/twierdza-wiedzminow-i-rowni-goscie-czyli-rekrutacja-do-connectpoint/">Twierdza wiedźminów &lt;br&gt;i równi goście, czyli rekrutacja do ConnectPoint</a> appeared first on <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/home">ConnectPoint</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co ma Chopin do OSIsoft, czyli rozmowa z naszymi 5 kolegami</title>
		<link>https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/co-ma-chopin-do-osisoft-czyli-rozmowa-z-naszymi-5-kolegami/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Iwona Elińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Apr 2024 10:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[HR]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://new.connectpoint.pl/co-ma-chopin-do-osisoft-czyli-rozmowa-z-naszymi-5-kolegami/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przedstawiliśmy Wam niedawno pięć fantastycznych kobiet, które pracują w ConnectPoint. Dziewczyny opowiedziały o swojej pracy i o swoich pasjach - mają ich mnóstwo, i to jakich!</p>
<p>The post <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/co-ma-chopin-do-osisoft-czyli-rozmowa-z-naszymi-5-kolegami/">Co ma Chopin do OSIsoft, czyli rozmowa z naszymi 5 kolegami</a> appeared first on <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/home">ConnectPoint</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Przeczytajcie rozmowę “<a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/z-open-spaceu-do-escape-roomu-5-historii-na-dzien-kobiet/">Z open space’u do escape roomu. 5 historii na Dzień Kobiet</a>”. Dziś ponownie zapraszamy Was do naszej firmy &#8211; tym razem chcemy pokazać Wam, jak praca u nas wygląda z perspektywy męskiej części zespołu. Przed Wami Bartosz, Oskar, dwóch Piotrów i Rafał. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Spotykamy się w momencie, gdy w ConnectPoint dużo się dzieje. O tych zmianach rozmawialiśmy już z bohaterkami naszego wywiadu. Bartosz, jesteś jedną z osób bardzo mocno zaangażowanych w proces tych zmian, a do tego pracujesz z nami już prawie 6 lat. Pewnie mógłbyś sporo opowiedzieć &#8211; o tych sześciu latach i o ostatnich miesiącach.</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Bartosz: </strong>Sześć lat minie za dwa miesiące. Do ConnectPoint dołączyłem w maju 2018 jako programista Java w projekcie SmartX, który miał być uniwersalną platformą IoT do zarządzania zasobami domowymi. Miałem przyjemność być jednym z deweloperów, uczestniczących w rozwoju produktu od początku. Po dwóch latach wykrystalizowała się nowa wizja produktu, również nazwa &#8211; Nexo, a ConnectPoint jako organizacja znacznie się rozrósł. Wtedy objąłem stanowisko kierownika zespołu programistów, w ramach którego rozwijaliśmy kilka produktów oferowanych przez ConnectPoint.<br />Kolejne lata dynamicznego wzrostu praktycznie w każdym obszarze firmy wytworzyły potrzebę wewnętrznej reorganizacji. Na przełomie roku 2023 i 2024 zostały powołane do życia jednostki biznesowe, których celem jest zwiększenie niezależności produktów oraz podsycenie potencjału marketingowego i sprzedażowego. W tej ostatniej iteracji zmian objąłem stanowisko dyrektora jednostki biznesowej Nexo &amp; IoT. Specjalizacją mojego unitu jest dostarczanie szeroko pojętych rozwiązań IoT dla przemysłu i sektora energetycznego. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Jak odnajdujesz się w nowej roli?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Bartosz: </strong>Dobrze, chociaż nie mam za sobą dużego stażu. Mam natomiast refleksję po tych kilku miesiącach na nowym stanowisku: gdy pracowałem jako kierownik zespołu programistów, miałem jeszcze okazję zaglądać do kodu, teraz moje &#8222;IDE&#8221; to klient pocztowy i pakiet office 365.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: “IDE” zabrzmiało tajemniczo. Wyjaśnisz nam skrót?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Bartosz:</strong> IDE to zintegrowane środowisko programistyczne (Integrated Development Environment).  </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Czy wyczuwam w tym, co mówisz, trochę tęsknoty za pisaniem kodu? Czy zatem Twój nowy zakres obowiązków to zmiana na minus?</strong></p>
<p><strong>Bartosz: </strong>Nie uważam tego za wadę mojej pracy, wręcz przeciwnie. Z racji moich nowych odpowiedzialności mam okazję zobaczyć swój zespół w znacznie szerszej perspektywie. Często spotykam się z wieloma osobami w celu zdobywania cennych kontaktów biznesowych. Rozumiem, jak ważny jest rozwój biznesu, rozumiem też, że biznes to ludzie. Dlatego na co dzień kieruję się dobrem i rozwojem swojego zespołu. </p>





<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Oskar, podobnie jak Bartosz, od niedawna pracujesz w nowej roli. Opowiedz nam o tych zmianach. </strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Oskar: </strong>W nowej roli odpowiadam za nową jednostkę biznesową &#8211; dział Software House. Moim zadaniem jest łączenie inżynieryjnego świata technologii z biznesem. Wraz z zespołem intensywnie pracujemy nad wzmacnianiem technicznej oraz biznesowej wizji działu.<br />Jestem pasjonatem przewidywania trendów w branży i budowania pod nie strategii. Ale stawiam też pierwsze kroki w obszarze marketingu i sprzedaży, aby wraz z innymi działami przygotować taką ofertę naszego unitu, która przykuje uwagę potencjalnych klientów. I… jeszcze nie wiem, czy czuję się dobrze w tej roli. Za wcześnie, aby o tym mówić, zwłaszcza aby mówić o rezultatach.<br /><br /><strong>Iwona: Przyznam, że jestem pod wrażeniem Waszej otwartości &#8211; Twojej i Bartosza. Dziękuję, że tak szczerze dzielicie się swoimi spostrzeżeniami.</strong><br /><br /><strong>Oskar:</strong> W nawiązaniu do tego, o czym przed chwilą powiedziałem &#8211; że efekty mojej obecnej pracy będą widoczne dopiero w dłuższej perspektywie. Ja sam przeszedłem długą drogę, odkąd dołączyłem do ConnectPoint &#8211; od pracy jako developer aż do obecnej roli, w której odpowiadam za unit Software House. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Nawet jeśli efekty mojej obecnej pracy będą widoczne dopiero w dłuższej perspektywie, to dają nieporównywalnie większą satysfakcję niż pisanie kodu &#8211; choć to też oczywiście jest frajdą. Bartosz już o tym wspominał &#8211; ja też cieszę się, że mogę patrzeć na pełen przekrój naszej pracy, z różnych perspektyw i wspierać zespół na wielu płaszczyznach. Każda osoba wnosi coś wyjątkowego do projektów, co sprawia, że moja praca jest jeszcze bardziej angażująca. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Opowiedz nam, kto pracuje w Twoim zespole i jak zarządzacie swoją pracą? </strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Oskar</strong>: Nasz unit jest podzielony na trzy mniejsze zespoły. Zespoły &#8222;Web Applications&#8221; oraz &#8222;Digital Platforms&#8221; pracują nad tworzeniem cyfrowej platformy do zarządzania i komunikacji z urządzeniami IoT. W oparciu o tę platformę te dwa zespoły tworzą też aplikacje biznesowe dla użytkowników końcowych. Zespół &#8222;Scrum Masters&#8221; skupia osoby pracujące w tej roli, czyli kierujące zespołami w stronę samodzielności i dobrych praktyk. Staramy się budować zespoły cross-funkcjonalne &#8211; sorry za anglicyzm (nawet dwa), ale określenie “interdyscyplinarne” jakoś mi nie pasuje. Zespoły składają się z deweloperów zajmujących się frontendem, backendem, UI/UX deweloperów oraz Scrum Mastera. Ostatnio jeden z zespołów scrumowych osiągnął kolejny poziom autonomii i na ten moment nie potrzebuje już opieki. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Gratulacje dla zespołu! Pracujecie w Scrumie, a co z innymi metodykami?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Oskar: </strong>Dziękuję. Wykorzystujemy Scruma do organizacji pracy, ale jesteśmy również otwarci na inne metodyki. Dobieramy narzędzia do problemu, nie odwrotnie.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: A jakich technologii używacie?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Oskar:</strong> Na froncie dominuje Angular, natomiast po stronie backendu korzystamy z NestJS i Spring dla mikroserwisów. Zarządzamy pracą przy pomocy Jiry, dekomponując skomplikowane problemy biznesowe na coraz mniejsze części. Jednak to tylko szczegóły organizacyjne, które da się wypracować. Nie one są najważniejsze.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: A co jest najważniejsze?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Oskar:</strong> Najważniejsi w tym wszystkim są ludzie, których nie da się wymyślić ani zastąpić. To oni sprawiają, że codziennie rano wstajemy i robimy to, co robimy. Praca nabiera wartości i znaczenia. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Podzielcie się, proszę, Waszymi sprawdzonymi tipami na współpracę w zespole, z innymi zespołami, z klientami. Oczywiście, nie chodzi mi o narzędzia ani technologię.  </strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Piotr P.:</strong> Lubię współpracować z ludźmi i myślę, że najefektywniej jest, gdy nawzajem słuchamy swoich potrzeb. Zawsze staram się wyobrazić sobie perspektywę drugiej strony i znaleźć kompromis, nawet jeśli mi to zmieni moją pierwotną koncepcję. Tym, co mi bardzo pomaga w codziennej pracy, jest też na pewno moja umiejętność przełożenia potrzeby biznesowej na warunki techniczne i to operowanie na styku dwóch światów sprawia, że ta praca daje mi taką frajdę.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Na czym Twoja praca polega? Jesteś liderem zespołu wdrożeń Smart RDM, a to oznacza, że…</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Piotr P.:</strong> … że zajmujemy się rozwiązaniami DevOps dla platformy Smart RDM oraz wdrożeniami u naszych klientów, a także utrzymaniem naszych środowisk testowych i demonstracyjnych. Moja rola od początku polegała na wprowadzeniu paczki wdrożeniowej wydania całego Smart RDM. Obecnie zarządzam dodawanymi wciąż usprawnieniami, a także działaniami na środowiskach klientów we współpracy z całym Bussiness Unitem. Wspieram również zespół Customer Care podczas wdrożeń aplikacji CustomerCare i Portalu Klienta.<br />Moja praca jest bardzo mocno na styku biznesu i potrzeb klienta oraz technologii. Zdarza mi się cały dzień przesiedzieć na spotkaniach i ustaleniach, a następny &#8211; w kubernetesowych yamlach. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: W naszej rozmowie padło już niejedno określenie, nie do końca oczywiste dla osób spoza świata IT. Ale mam nadzieję, że to właśnie może być zachętą dla tych, którzy planują w tej branży pierwsze kroki &#8211; aby szukać, sprawdzać i zadawać pytania, również nam. Zapraszamy! Dlatego ja teraz zadam tylko jedno pytanie: co oznaczają yamle?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Piotr P.:</strong> YAML to uniwersalny język formalny do reprezentowania różnych danych w ustrukturyzowany sposób. Większość elementów w pracy DevOps-a opisuje się za pomocą właśnie tego języka i zapisuje do pliku, a jego załadowanie np. do platformy Kubernetes skutkuje utworzeniem potrzebnych elementów.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Na pewno zachęciłeś do zadawania kolejnych pytań o aspekty technologiczne. Ale ja wrócę do pytania o to, co jest ważne i przydatne, a może niezbędne w Waszej pracy, oprócz narzędzi i technologii. Tym razem to będzie pytanie do naszego drugiego Piotrka, który jest konsultantem systemu OSIsoft PI.</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Piotr S.: </strong>Muszę być dobrze zorganizowany, elastyczny i komunikatywny, aby efektywnie współpracować z różnymi interesariuszami &#8211; i z klientami, i z zespołem, a w rezultacie zapewnić sukces projektu. Moja praca polega na dostarczaniu klientom kompleksowych rozwiązań z zakresu zarządzania danymi i ich analizy. Moja rola obejmuje nie tylko skuteczną implementację systemu, ale i ciągłe wsparcie techniczne, a także doradztwo w zakresie optymalizacji procesów biznesowych, zbierania i analizy danych oraz dostosowywania rozwiązań do konkretnych potrzeb klienta.<br />Codziennie stawiam czoła różnorodnym wyzwaniom. Wymagają one kreatywnego podejścia i umiejętności szybkiego rozwiązywania problemów. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Duża odpowiedzialność, ale gdzieś na końcu tej drogi jest też pewnie duża satysfakcja.</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Piotr S.:</strong> Zdecydowanie tak. Cieszę się, że mogę wykorzystać moje umiejętności techniczne i analityczne, aby pomóc klientom w osiągnięciu ich celów biznesowych poprzez wykorzystanie zaawansowanych narzędzi informatycznych.To satysfakcjonujące doświadczenie widzieć, jak moja praca przyczynia się do sukcesu klientów i rozwoju ich działalności. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Rafał, a co Tobie pomaga w pracy? Jesteś testerem, zajmujesz się zarówno testami manualnymi, jak i pisaniem testów automatycznych. </strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rafał: </strong>Na co dzień czuwam nad jakością aplikacji Smart RDM. Moja praca najogólniej polega na testowaniu aplikacji po naprawie błędów, po poprawkach/rozwoju konkretnych funkcjonalności, po zaimplementowaniu nowych funkcjonalności. Zajmuję się również wyszukiwaniem defektów w aplikacji. Ponadto piszę również testy automatyczne zarówno do API, jak i do UI aplikacji. Jest to moja ulubiona część mojej pracy.<br />A wracając do tego, co mi pomaga w pracy: przede wszystkim cierpliwość. Gdybym miał doradzać osobie, która chce podążać ścieżką testera, poleciłbym bycie cierpliwym. A to dlatego, że ta droga nie jest łatwa. Gdy już uzbroisz się w odpowiednio duże zasoby cierpliwości, to dorzuć do tego jeszcze wytrwałość. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Dlaczego &#8211; według Ciebie &#8211; nie jest łatwa?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rafał: </strong>Spotykam się z opinią, że w pracy testera nie jest potrzebna wiedza o programowaniu, a skoro nie jest potrzebna, to łatwo się testerem zostaje i równie łatwo tę pracę wykonuje. Moje doświadczenia są inne. Dlatego, do cierpliwości i wytrwałości, o których wspomniałem, dodaję merytorykę. Najpierw polecam zapoznanie się z podstawami teorii testowania. Warto również już od samego początku przeprowadzać pierwsze testy manualne &#8211; uwierz mi, każda aplikacja jest dobra do takich pierwszych ćwiczeń.<br />I teraz pora na “część programistyczną” &#8211; aby zostać naprawdę dobrym testerem, trzeba posiąść wiedzę z podstaw programowania w jakimś popularnym języku (najlepiej obiektowym, np. Java albo C#). To pomoże lepiej zrozumieć, co drzemie &#8222;pod maską&#8221; aplikacji. Koniecznie opanuj tematykę API. Bądź cały czas na bieżąco z technologiami i narzędziami. Mając tę wiedzę i umiejętności, można zrobić kolejny krok, czyli przejść do automatyzacji testów. To niesamowicie przyjemna i satysfakcjonująca dziedzina. Automatyzowanie polecam zacząć od narzędzia Postman do tworzenia testów automatycznych API, a do testów automatycznych frontendu polecam takie frameworki, jak Cypress, Selenium czy Playwright. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Czy praca polegająca na “wytykaniu” błędów jest fajna? Da się ją naprawdę lubić? </strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rafał: </strong>Oczywiście! To wynika z mojego podejścia, nie tylko do pracy: nie bój się pytać, nie bój się popełniać błędów, a tym bardziej do nich przyznawać. Obserwuj swój progres i porównuj siebie do siebie sprzed kilku tygodni, miesięcy, a dostrzeżesz, ile już masz osiągnięć. Pamiętaj, że stały rozwój to klucz do sukcesu &#8211; kto stoi w miejscu, ten się cofa. I na koniec &#8211; nie zrażaj się niepowodzeniami, bo każde niepowodzenie jest nawozem sukcesu, a z każdego błędu płynie jakaś nauka. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Wśród uczestników naszej rozmowy jesteś chyba jedynym, który pracę spędza głównie przed monitorem, nie na spotkaniach. Nie brakuje Ci kontaktów z ludźmi?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rafał: </strong>Nie patrzę na to w taki sposób, ponieważ naprawdę bardzo lubię swoją pracę, lubię to, co robię, nigdy się nie nudzę i zawsze pojawiają się jakieś nowe wyzwania. A spotkania mam, choć może mam ich mniej niż moi koledzy. Poza tym, brak spotkań czy rozmów związanych z pracą mogę “nadrobić” w przerwie na kawę. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Gdy słucham tego, co mówisz, mam wrażenie, że taką pracę można nazwać pasją.</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rafał: </strong>Coś w tym jest…</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: To skoro jesteśmy przy pasjach i hobby: czy któryś z Was opowie nam o nich, na zakończenie naszego spotkania? </strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Piotr S.:</strong> Ja chętnie, bo jestem osobą o szerokich zainteresowaniach, choć obecnie mam niewiele czasu wolnego. Lubię zajmować się różnorodnymi projektami z zakresu elektroniki – od lutowania układów po programowanie. Pasjonuje mnie także edycja audio/wideo oraz spędzanie czasu przy pianinie. Wieczorami eksperymentuję z wyposażeniem domu w inteligentne rozwiązania smart home. Niemniej jednak, większość mojego wolnego czasu pochłania rodzina, zwłaszcza moje dzieci, którym staram się przekazać umiejętność radzenia sobie w każdej sytuacji. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Iwona: Mam nadzieję, że będzie okazja, aby posłuchać nie tylko o tym, jak opowiadasz o pianinie, ale aby posłuchać, jak grasz! Może będzie to Chopin? Dziękuję Wam za spotkanie.   </strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">W rozmowie udział wzięli:</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Bartosz Kowalczyk:</strong> Nexo &amp; IoT Unit Manager  </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Oskar Marszałek: </strong>Software House Unit Manager </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Piotr Podembski:</strong> lider zespołu wdrożeń Smart RDM</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Piotr Stach:</strong> konsultant systemu OSISoft PI</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rafał Sypniewski:</strong> tester oprogramowania</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rozmawiała Iwona Elińska, HR Specialist</strong></p>
<p>The post <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/co-ma-chopin-do-osisoft-czyli-rozmowa-z-naszymi-5-kolegami/">Co ma Chopin do OSIsoft, czyli rozmowa z naszymi 5 kolegami</a> appeared first on <a href="https://connectpointpl.connectpoint.smallhost.pl/pl/home">ConnectPoint</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
